Alarm o 5:05 nad zalewem Wisłok w Rzeszowie
W miniony piątek o godzinie 5:05 rzeszowskie WOPR otrzymało zgłoszenie o kilku osobach, które z niewiadomych przyczyn znalazły się w wodzie. Przy padającym deszczu i aurze bardziej przypominającej listopad niż środek lipca do działań natychmiast ruszyły jednostki Rzeszowskie WOPR oraz Bieszczadzkie WOPR.
Pomimo wczesnej pory, niskiej temperatury, niesprzyjającej pogody i konieczności opuszczenia ciepłych łóżek, nikt nie wahał się ani chwili. Każdy ratownik błyskawicznie stawił się na miejscu zdarzenia, gotowy do działania.
W krystalicznie czystych wodach naszego zalewu rozpoczęto akcję poszukiwawczo-ratowniczą, która dzięki sprawnej współpracy wszystkich zaangażowanych zakończyła się pełnym sukcesem.
Na szczęście był to jedynie spontaniczny, wcześniej nieplanowany trening, który dla wielu ratowników oznaczał bardzo wczesną pobudkę. Mimo to po raz kolejny pokazaliśmy, że gotowość, zaangażowanie i wzajemne zaufanie są fundamentem skutecznych działań ratowniczych.
Takie ćwiczenia przypominają nam, że niezależnie od warunków pogodowych, godziny czy okoliczności, możemy na siebie liczyć. A przede wszystkim po raz kolejny udowadniamy sami sobie, że wspólne działania są skuteczne, a współpraca między jednostkami przynosi najlepsze efekty.
Szacunek dla wszystkich ratowników za gotowość, profesjonalizm i poświęcenie. Dziękujemy za Wasze zaangażowanie i serce wkładane w to, by inni mogli czuć się bezpiecznie.

















